Niniejszym dziękuję wszystkim pożyczającym mi książki oraz polecającym mi tytuły. Bez Was przeczytałbym o wiele mniej, do wielu rzeczy bym nie trafił. Specjalne podziękowania należą się księgarniom sieci eMPiK - za umożliwienie czytania niezakupionych wydawnictw, co zdecydowanie powiększa grono pozycji, które miałem w swoich rękach.
grudzień 2008
- Olga Małkowska - Tu mi dobrze, tu mój świat... Wiersze Olgi Małkowskiej - twórczyni harcerstwa polskiego; wyd. Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, Tatrzański Hufiec Harcerek i Zuchów, Zakopane 1999 (bez ISBN)
tomik wierszy
Warto chyba znać twórczość osoby, która współzakładała ruch, którym i w którym się żyje od lat. Tym bardziej że te proste konstrukcyjnie wiersze są... ciepłe sercem Oleńki.
- Mariusz Szczygieł - Gottland; wyd. Czarne (seria "Reportaż"), Wołowiec 2004 (ISBN 8389755629)
reportaż
O tej książce napiszę tylko tyle że czeskie realia opisuje tak niesamowicie że poczułem smak knedlików. Świetnie się czyta, wiele się uczy i mnóstwo zastanawia o różnicach w działaniu Czechów i Polaków w podobnych historycznie momentach. (podziękowania dla Feren).
- Tadeusz Komorowski, Zbigniew Kobylański - Historia parowozu. Scenariusz do przezroczy; wyd. Państwowe Zakłady Foto-Przezroczy (seria "Z historii wielkich wynalazków"), Warszawa 1956 (bez ISBN)
scenariusz prelekcji
Dokument czasów. Niewielka książeczka, na podstawie której odbyły się zapewne setki czy tysiące pokazów w polskich szkołach, domach kultury i nie wiem gdzie jeszcze. Zawiera trochę błędów merytorycznych i trąci propagandą, ale jest kolejnym poznanym świadectwem przeszłości. Wygrzebana z niebytu diś cieszy namacalnością przeszłości. (podziękowania dla Dziadka)
listopad 2008
Podsumowanie miesiąca: w październiku przeczytałem osiem pozycji (o pięć mniej niż w październiku), w tym dwie powieści, dwa zbiory esejów, tomik poezji, opowiadanie, poradnik i album fotografii. Tytułem perełki miesiąca określam album 110 lat komunikacji miejskiej w Łodzi, z wyraźnym wyróżnieniem brawurowej powieści Depeche mode S. Żadana.
- różni autorzy - 110 lat komunikacji miejskiej w Łodzi; wyd. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne - Łódź sp. z o. o., Łódź 2008 (ISBN 978-83-911744-4-9)
album fotografii
Rok 2008 przyniósł dwa istotne dla łódzkiej komunikacji miejskiej jubileusze - 110-lecie jej istnienia i 15-lecie obsługi lwiej części transportu zbiorowego przez MPK-Łódź sp. z o. o. Ta właśnie spółka uhonorowała te ważne dla niej samej rocznice wydaniem albumu fotograficznego gromadzącego znamienite kadry opisujące historię i współczesność tramwajów i autobusów w grodzie nad Łódką. Zdjęcia prezentowane w wydawnictwie to jednak nie tylko dokument, ale i - w znacznej większości przypadków - sztuka najwyższej próby. Dla łodzianina i miłośnika komunikacji miejskiej w jednej osobie konsumpcja tego albumu jest ogromną ucztą. (podziękowania dla Dziadka!)
- Heinrich Böll - Utracona cześć Katarzyny Blum albo: Jak powstaje przemoc i do czego może doprowadzić; wyd. Mediasat Poland (seria "Kolekcja "Gazety Wyborczej": XX wiek"), b. m., b. r. (ISBN 83-90651-81-5)
opowiadanie polityczno-społeczne
tłum. z niemieckiego Teresa Jętkiewicz. Książka dobrze ukazuje wpływ klimatu politycznego na jednostkę i dobitnie przedstawia jak łatwo zniszczyć życie osoby zupełnie nieistotnej z punktu widzenia wielkich rozgrywek poprzez przypadkowe jej w nie wplątanie. Ciekawa także z formalnego punktu widzenia - opowiadanie podzielone jest na aż 58 nieraz mikroskopijnych rozdziałów, co wprowadza strzępkowy charakter korespondujący z budowaną wizją pozycji jako odszukanego archiwum materiałów w sprawie. (podziękowania dla B.F.)
- Krzysztof Varga - Nagrobek z lastryko; wyd. Czarne, Wołowiec 2007 (ISBN 978-83-89755-92-6)
powieść science-fiction
Współczesność opisana okiem warszawianina lat 70. obecnego stulecia. Powieść gorzka, pełna smutnych, dobitnych, celnych i podanych brutalnie refleksji dotyczących współczesności - ostry pojazd po warszawce (nie jako mieście, a jako
sposobie myślenia - równie dobrze może być to krakówek, poznanik, berlinek...) - a jednak pojazd pełen ciepła i humoru i, mimo wszystko, sympatii. Pozycja pełna vargowskiej nostalgii i refleksji o przemijaniu, ciętego opisu rzeczywistości i pesymistycznych wizji, wizji, które wciągają, nęcą i odrzucają zarazem. (podziękowania dla Ani F.)
- Serhij Żadan - Depeche Mode; wyd. Czarne (seria "Inna Europa Inna Literatura"), Wołowiec 2006 (ISBN 83-89755-51-3)
powieść obyczajowa
tłum. z ukraińskiego Michał Petryk.
Upadł sojuz. A jakby jeszcze tkwił. Nastała nowa, wolnoukraińska rzeczywistość. A jakby w ogóle nie nastała. Charków przestał być miastem komunistycznym, a do jakiegokolwiek innego określenia równie mu daleko jak w czasach ZSRR-u. Ale jest spoko: trawka, kumple, wóda. Spirytus pity z termofora, rzyganie w podmiejskim pociągu, rżnięcie szesnastki, obóz pionierów, gdzie drużynowe są niczego sobie laski, ojciec Marusi myśli, że jego córka nieźle się prowadzi, za to rodzice młodego nacjonalisty nic o nim pewnie nie myślą, bo ten jest antysemitą i zerwał z żydowskimi protoplastami. Czasem jest też źle - zamkną w kiciu i nie oddadzą sznurówek, spałują albo rozpierdolą gramofon. Wtedy dużo się klnie, jeszcze więcej pije, gada o Marksie ze zjaranym komunistą, podprowadza popiersia Mołotowa i czyta agitki ukraińskich komunistów. I znów jest fun - spiryt z wodą nie jest nawet najgorszy, a że Marusia nie pamięta jak ci na imię... grunt że rano budzisz się koło kogoś. Nawet jeśli to jakaś młoda suczka z Zakałkazia. A że to wszystko absurdalne? A czego się spodziewać po doktrynie pochuizmu?...
Przepraszam za dosadność, ale o tej książce nie da się inaczej. Zwyczajie nie idzie - i to absolutnie nie umniejsza jej wartości jako rewelacyjnego portretu dekadencji wschodnich rubieży sąsiadów zza miedzy okresu transformacji. Choć... do nas też to jakoś nietrudno odnieść. Polecam, wespół wzespół z Programem II Polskiego Radia. Ciekawym jak o tej książce mówiono na tak wysublimowanej antenie! (Podziękowania dla Jagienki).
- Leopold Ungeheuer - Próby wodzów; wyd. Wing, Łódź 1999 (ISBN 83-86747-76-5)
poradnik wychowawczy
Sięgam ostatnio do swojej niewielkiej biblioteczki książek, które mniej lub bardziej związane są z ruchem harcerskim. Ta pozycja to niemal ikona - nowoczesny, a - biorąc pod uwagę datę pierwszej publikacji (1935) - arcynowoczesny poradnik dotyczący kształcenia starszyzny. Bardzo to mądre i pomimo pewnej patyny - zadziwiająco aktualne, choć w zasadzie nie mnie to oceniać - wszak w zasadzie z ruchem skautowym czy harcerskim mam coraz mniej wspólnego, a żal. Polecam też zajrzeć do recenzji z "Pobudki", czasopisma instruktorskiego ZHR. (podziękowania dla B. F. za przekazanie zbiorów).
- Grzegorz Miecugow, Tomasz Sianecki - Kontaktowi czyli szklarze bez kitu; wyd. Świat Książki, Warszawa 2007 (ISBN 978-83-247-0893-2)
zbiór esejów autobiograficznych
Do książki zabierałem się jak do jeża. Znający mnie wiedzą, że od lat praktycznie nie oglądam telewizji i medialna rzeczywistość akurat w tych aspektach jest mi w dużej mierze obca. Miecugow i Sianecki wprowadzają w nią delikatnie, z humorem i dużym dystansem do siebie. (podziękowania dla Rodziców)
- Kurt Diemberger - Góry i partnerzy; wyd. Iskry (seria "Naokoło świata"), Warszawa 1985 (ISBN 83-207-0760-9, nakł. 29700+300 egz.)
zbiór esejów podróżniczych
tłum. z niemieckiego Brygida Jodkowska.
Kolejna - po wspomnieniach Wandy Rutkiewicz i wywiadzie Jacka Żakowskiego z polskimi zdobywcami Everestu - z ostatnio czytanych przeze mnie pozycji o alpinizmie. Ten zbiór zwraca uwagę na te same aspekty gór, za które ja kocham te kilkukrotnie niższe masywy - te same, które wzruszają w wyżej wymienionych książkach: przyjaźń, braterstwo i piękno krajobrazu - zaś w odróżnieniu od biograficznych notatek sławnej Polki nie jest tak dramatyczny.
- Wybór poezji i pieśni harcerskich pod red. Macieja Kozickiego; wyd. Wydawnictwo "Trifolium" GK H-ek ZHR/Wydawnictwo Drogowskazów GK H-rzy ZHR, Warszawa 1998 (ISBN 83-87896-11-X, nakł. 2000 egz.)
zbiór poezji
Jak przystało na pozycję wydaną przez ZHR - słowa "Bóg" i "Ojczyzna" padają z częstotliwością wystrzału z karabinu maszynowego w treści tych kilkudziesięciu odkurzonych wierszy, wierszyków, pieśni, piosenek i tak dalej. 80. rocznica odzyskania niepodległości stała się dla wydawców okazją do wydania publikacji na wskroś patriotycznej. Sporo w niej grafomanii, wiele z tekstów powala infantylnością - no ale przecież to nie wielkich poetów ważny zbiorek, a raczej świadectwo czasów i zbiór pamiątek!
Jak głosi długopisem dedykacja na pierwszej stronie - "Sine amicis vit tristis esset". (O tym w pisaninach też sporo!). Dziękuję!
październik 2008
Podsumowanie miesiąca: w październiku przeczytałem trzynaście pozycji (o cztery więcej niż we wrześniu), w tym cztery powieści, dwa zbiory esejów, trzy tomiki poezji, monolog, reportaż, poradnik i biografię. Październik mogę zaliczyć do miesięcy wybitnie udanych czytelniczo - dlatego trudno było wybrać najlepszą książkę października. Tytułem perełki miesiąca określam Sonieczkę L. Ulickiej, z wyraźnym wyróżnieniem wspaniałego Traktatu o łuskaniu fasoli W. Myśliwskiego.
- Lauren Henderson - Randkowanie wg Jane Austen; wyd. G+J Grunner + Jahr Polska, b. m., 2005 (bez ISBN)
poradnik dla dziewcząt i kobiet
bez nazwiska tłumacza (sic!)
Fajnie wyglądam z różową książką z amorkiem na okładce w pociągu, nie uważacie? :D
Jestem Edwardem Ferrarsem - nieśmiałym, uroczym i niezdecydowanym mężczyzną czyjegoś życia. Mogę potrzebować dużego wsparcia by wykonać wreszcie jakiś ruch. Jeśli jesteś gotowa pomóc mi w zalotach - zapewnię Ci stabilność i wierność. Pasuję zwłaszcza do Anny i Jane. Jeśli uznajesz za stosowne - nie wahaj się, napisz. ;-D
(podziękowania dla Oli za książkę i psychotesty! I uważaj na figlowanie w ciemnym kącie baru :D)
- Stephen King - Buick 8; wyd. Prószyński i S-ka b. m., b. r. (ISBN 83-7469-084-4)
powieść fantastyczna
tłum. z angielskiego Maciejka Mazan
Jedna z najbardziej intrygujących pozycji przeczytanych w zyciu. Książka jest owiana tajemnicą, która nigdy do samego końca nie zostanie odkryta. Książka się kończy - ale zupełnie niezależnie od niekończącej się aury. Dla lubiących zagadki i charakterystykę policyjnego fachu - wciąga. (podziękowania dla Justyny).
- Wanda Rutkiewicz, Ewa Matuszewska - Karawana do marzeń; wyd. At - Hudowski & Marcisz, b. m. 1994 (ISBN 0-952141-6-3)
książka autobiograficzna/biograficzna, wspomnienia
Książka, której pisanie przez dwie przyjaciółki zostało brutalnie przerwane śmiercią najsłynniejszej polskiej alpinistki, przedstawia przede wszystkim mniej znane dokonania Wandy Rutkiewicz. Pokazuje góry subiektywnie - oczami alpinistki. I choć miejscami jest dość niezgrabna językowo - jest przede wszystkim autentyczna i w autentyzmie i pasji piękna. Przedstawia wspinaczkę wraz z całą jej brutalnością - bólem, śmiercią, krańcami wytrzymałości - nieraz przekraczanymi, ale i z całym pięknem górskiego życia - przyjaźnią. Może właśnie ze względu na tę przyjaźń pozycja jest mi szczególnie bliska? Czasem myślę, że jakieś 7000m niżej niż Wandę, ale w równie pięknych górach, wciąż spotyka mnie to samo.
Bo przecież kiedyś na pewno zakocham się w górach.
- Zdzisław Szczepaniak - Bigos tropików; wyd. Agencja KLIO s.c. (seria "Kierunek przygoda"), b. m. 1997 (ISBN 83-906447-3-8)
reportaż podróżniczy
Reportaż z rejsu na okręcie PLO w tropiki. Ciekawy treściowo, nieciekawy i nudny formalnie. Pociągówka.
- Jane Austen - Opactwo Northanger; wyd. Prószyński i S-ka (seria "Klasyka powieści"), Warszawa 1996 (ISBN 83-868-6853-8)
powieść realistyczna
tłum. z angielskiego Anna Przedpełska-Trzeciakowska.
Nie wiem co mnie wzięło na prekursorkę prozy realistycznej. Ale czasem naprawdę warto. ("Przyjaźń to bez wątpienia najlepszy lek na cierpienia niespełnionej miłości" - J.A.)
- Andrzej Mandalion - Poemat odjazdu; wyd. Sic!, Warszawa 2007 (bez ISBN)
tomik poezji
Odważne wiersze krążące wokół kolei, beznadziei bezdomności, rozstania i miłości. Dobre do czytania na głos, czym raczyłem klientów eMPiKu w Starym Browarze :)
- Agatha Christie - Kurtyna; wyd. Czytelnik, Warszawa 1978 (bez ISBN, nakł. 100320 egz.)
powieść kryminalna
tłum. z angielskiego - Anna Szeryńska
Nigdy nie czytałem nic najlepiej sprzedającej się powieściopisarki wszech czasów. Nieco niefortunnie jest nie móc powiedzieć nic o literaturze, która zajmuje najwięcej półek na świecie, nieprawdaż? Zacząłem zatem od Kurtyny i nie żałuję czasu poświęconego na czytanie kryminału - czytadła zdawałoby się. Idealna pociągówka - wciągająca, interesująca, nie za duża (na raz), nieraz zmusza do myślenia wraz z bohaterami. (podziękowania dla Ghassana!)
- Wiesław Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli; wyd. Znak (seria "Znak - Proza"), Kraków 2007 (ISBN 978-83-240-0680-9)
monolog metafizyczny
Dość cegiełkowata pozycja, którą czytałem totalnie bez pospiechu. Kartka po kartce, delektując się każdym słowem. Rzadko kiedy mam w rękach tych gabarytów utwór prozatorski, w którym tak wielkie znaczenie ma każde słowo. Żadne nie stoi bez przyczyny; nie by język powieści był szczególnie wysublimowany. Nie, wręcz przeciwnie - czyta się książkę jak słucha ciekawego rozmówcy - ale w rozmowie prywatnej, a nie - na prowadzonym przezeń wykładzie. Słucha - czyta się zatem właśnie w tempie powolnym, tak jakby rozmawiać mając wiele czasu. A do tego - mądre to i cenne słowa, warto poświęcić więc na nie te paręnaście może nawet godzin. Zdecydowanie nieziemska lektura. Podziękowania dla Rodziców.
- Ludmiła Ulicka - Sonieczka; wyd. Philip Wilson (seria "Klub interesującej prozy"), Warszawa 2004 (ISBN 83-7236-169-X)
powieść
Tłumaczenie z rosyjskiego - Rita Bartosik.
Powieść głęboko osadzona w realiach rosyjskich, na szczęście polski wydawca opatrzył ją znakomitymi przypisami. Od miejsca ważniejsze są jednak bohaterki - prezentujące diametralnie różne sposoby realizacji kobiecości. Lektura o tym jakie są kobiety - w krystalicznym stopniu oddaje to dlaczego bez nich nic nie miałoby sensu i o tym jak bardzo kobiece bywają nawet gdy o tym nie wiedzą. Rozczula. Mnie przynajmniej. Jedna z lepszych współczesnych powieści rosyjskich mojego życia.
- Adam Ziemianin - Co za szczęście!; wyd. Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu, Rzeszów 2008 (ISBN 978-83-89891-71-6)
tomik poezji
Typowo współczesny Ziemianinowy styl. Poeta, który wszedł pod strzechy i strzechą pachnie. Ot co.
- Tomasz Różycki - Kolonie; wyd. Znak (seria "Znak - Poezja"), Kraków 2007 (ISBN 978-83-240-0697-7)
tomik poezji
77 utworów bardzo spójnych, jednolitych formalnie - połączonych charakterystyczną dla Różyckiego tematyką, a jednocześnie - bardzo oddzielnych. Każdy kolejny wiersz tworzy obraz - przywołany nostalgiczny sprzed lat, wymyślony jakby z zamorskich podróży we śnie, wyspany z kobietą w łóżku lub ze strachem w bombardowanym budynku. Albo wymieszkany w rodzinnym mieście o dziwacznych kolejach, a może koleinach losu. Smakowite.
- Olgierd Budrewicz - Zupełnie jak w kinie; wyd. Iskry, Warszawa 1976 (bez ISBN, nakł. 20000+275 egz.)
zbiór esejów podróżniczych
Zbiór esejów - śladów po podróżach w mniej i bardziej cywilizowane miejsca: od dżungli po Frankfurt. Niestety - napisane nieco bez polotu. Autorowi brak też tolerancji - pisze z pogardą o ruchach hippisowskich gloryfikując socjalistyczne młodzieżówki, silnie promuje ideały minionego ustroju. Cóż, niemniej na pewno dowiedziałem się sporo o świecie. Taka pociągówka.
- Beata Pawlikowska - Blondynka wśród łowców tęczy; wyd. G+J RBA (seria "National Geographic - Na krańce świata"), Warszawa 2008 (ISBN 978-83-60006-76-4)
zbiór opowiadań i esejów podróżniczych
Bardzo porządnie napisana książka o wyprawach w dżunglę. Ilustrowana świetnymi zdjęciami autorki, pełna humoru i dystansu - zarówno do siebie, jak i do wszystkiego, co po drodze w dżungli czeka. Polecam po stokroć.
wrzesień 2008
Podsumowanie miesiąca: we wrześniu przeczytałem dziewięć pozycji (o dwie więcej niż w sierpniu), w tym cztery powieści, zbiór opowiadań, zbiór esejów, i trzy tomiki poezji. Najlepszą książką września i tytułem perełki miesiąca określam Pałac lodowy T. Vesaasa, z wyraźnym wyróżnieniem tomu Gulasz z turula Krzysztofa Vargi.
- Jadwiga Chodakowska - Pociąg berliński stoi przy peronie 2a; wyd. Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków 1988 (ISBN 83-03-02381-0, nakł. 9650+350 egz.)
powieść historyczna
Fabularna powieść powstała na podstawie notatek jednego z kolejarzy węzła krakowskiego dotyczących działalności konspiracyjnej na krakowskim dworcu i w jego okolicach. Wartość literacka książki - raczej przeciętnie niższa, niemniej daje obraz mało znanego epizodu walki z okupantem - często pomijanego i niedocenianego. Pachnie komunistyczną propagandą - ale po świadomym jej odsianiu warto - by zdawać sobie sprawę ze skali działań kolejarskich przeciwko okupantowi.
- Zbigniew Nienacki - Pan Samochodzik i Niewidzialni; wyd. Przedsiębiorstwo Handlowo-Wydawnicze EURO sp. z o. o., Olsztyn b. r. (ISBN 83-85255-06-0)
powieść dla młodzieży
Jeden z brakujących mi do tej pory "Samochodzików". Jak zawsze - wciąga, bawi... Nawet gdy teoretycznie już się wyrosło.
- Tarjei Vesaas - Pałac lodowy; wyd. Wydawnictwo Poznańskie (seria "Biblioteka Klasyki Polskiej i Obcej"), Poznań 1979 (ISBN 83-210-0021-5, nakł. 20000+290 egz.)
powieść
Tłum. z nynorsk Beata Hłasko.
Mnóstwo poetyki drzemie w tej jednowieczorówce. Niezwykła kreacja świata do bólu realistycznego obserwowanego z pozycji jedenastolatki (choć narrator - trzecioosobowy). Opowieść o pierwszej przyjaźni, o iskrze pomiędzy dwiema osobami, która (ach, staję się ckliwy gdy to piszę!) pojawia się pomiędzy nami (nimi przecież!) ot tak, po prostu. Po prostu - pojawia się więź, więź silniejsza niż te wyobrażalne, i to bez żadnej oczywistej przyczyny. I o tym trż jest jak boli gdy przyjaciela (przyjaciółkę, Gasparze, nie twórz modelu ogólnego!) się traci. I jak wiele jest się w stanie poświęcić dla takiej właśnie więzi - nawet gdy wszystko dokoła mówi że nie ma to sensu. I o potrzebie godzenia żałoby z normalnym życiem i z radością (dziecięcej) młodości.
Ta nieduża książka jest fenomenem narracyjnym i fabularnym. Nigdy wcześniej nie czytałem nic o tak dużej mocy poruszania mną i pewnie nieprędko przeczytam. Do tego jest rewelacyjna językowo.
Dużo dla mnie powieść Vesaasa znaczy. Odczytuję ją po swojemu, wyciągam swoje prawdy i wnioski, którymi dzielić się tu nie będę - pewnie Twoje będą bowiem kompletnie inne. Ale zaręczam - że cenne.
Jeśli pozostałe powieści Norwega okażą się równie esencjonalne, równie silne - mam kolejnego ulubionego pisarza. (podziękowania duże dla Bonduelle).
- Krzysztof Varga - Gulasz z turula; wyd. Czarne (seria "Sulina"), Wołowiec 2008 (ISBN 978-83-7536-080-0)
zbiór esejów historiozoficznych
"Bardzo smakowita książka" - taki cytat z recenzji Roberta Makłowicza znalazł się na opasającej cudnie ascetycznie wydanej książkę fiszce. Dużo w tych trzech słowach prawdy - Gulasz... jest bowiem przede wszystkim by smakować Węgry. Varga, Węgier-Polak, nie sili się bowiem na próbę obiektywnego opisu swojej ojczyzny. Przedstawia nam wzamian subiektywne impresje, wspomnienia, zaprasza do cichych knajpek na przedmieściach Budapesztu i całkiem głośnych w jego centrum, zabiera na targi stolicy i prowincji, daje w rękę bilet do podmiejskiego tramwaju i opowiada o tym co za oknem - nie ograniczając się do prostego nazywania rzeczy. Mówi o przeszłości i pochodzeniu. O węgierskiej naturze, o stosunku bratanków do tego co za oknem i - równie często - tego, czego współczesny Madziar osiadły w swoim kraju przez okno nie zobaczy, a za czym tak tęskni. Każdy esej to osobna wędrówka, osobny temat do rozmowy z czytelnikiem, odrębne rozważania - jakby jeden wieczór przy kwaśnym rozcieńczonym winie w taniej piwniczce w małym miasteczku czy jedna pogaducha w domowym zaciszu - a jednak wciąż te same tematy, te same sentymenty, pragnienia, podobny klimat. No bo przecież klimat tworzy rozmowa - a rozmówcy wciąż ci sami.
Eseje czyta się właśnie tak cowieczornie czy codziennie. Trochę jak tygodnik - może "Duży Format", a może "Przekrój" z czasów krakowskich - taki ambitny reportaż nieograniczony do trzech szpalt, przeczytamy jeden i odkładamy ów kolorowy magazyn czy jak najbardziej czarno-biały Gulasz... do następnych dwudziestu minut w tramwaju, następnego wieczoru przed zaśnięciem, następnej dużej przerwy na korytarzu ogólniaka...
I podobnie jak to się ma z gazetami - przeczytanie całej naraz może spłaszczyć doznania. Dlatego ze zbiorem Vargi warto pobyć te osiem dni, jak osiem odrębnych całości - i traktować czytanie jak spotkanie z interesującym znajomym. Interesującym - i operującym językiem na genialnym poziomie.
Przeczytaj też recenzję Feren na łamach "Oryginału".
- Zbigniew Nienacki - Pan Samochodzik i Fantomas; wyd. Wydawnictwo Pojezierze, Olsztyn 1990 (ISBN 83-7002-392-4, nakł. 79600+350 egz.)
powieść dla młodzieży
Jeden z brakujących mi do tej pory "Samochodzików". Jak zawsze - wciąga, bawi... Nawet gdy teoretycznie już się wyrosło.
- Marija Lazić, Momir Lazić - Między dotykiem a spełnieniem; wyd. ZLP, Poznań 1990 (bez ISBN, nakł. 1000 egz.)
tomik poezji
Wybór wierszy poetów jugosławiańskich. Choć to Momir jest tym bardziej uznanym - mnie urzekają wiersze Mariji. Są nieskończenie kobiece, subtelne, pełne macierzyństwa i miłości małżeńskiej. Te wiersze są... zamężne.
- Futuryści polscy. Wybór poezji pod red. Władysława Floryana, wybór tekstów: Andrzej Zawada; wyd. Uniwersytet Wrocławski im. Bolesława Bieruta (sic!). Instytut Filologii Polskiej (seria "Teksty do ćwiczeń. Seria A: literatura"), Wrocław 1984 (bez ISBN, nakł. 950+50 egz.)
antologia tekstów - poezja
Dobra antologia tekstów jednego z najciekawszych okresów literackich - wiersze po stu latach wciąż są szalenie awangardowe (dziś tak odważnie igrających ze schematami i tradycją tekstów właściwie się nie drukuje!), a jednocześnie - szczere i pełne wiary w "nowy ład", wiary, która zgubiła jednego z czołowych przedstawicieli - B. Jasieńskiego. Ale wracając - trudne w lekturze, bo wymagające olbrzymiego skupienia nad zawiłym często tekstem, wydawnictwo tym cenniejsze, że w ogóle nie zignorowano nazbyt często pomijanej, a tak przecież ważnej dla futuryzmu, graficznej formy tekstów. Polecam zwłaszcza Oczy tygrysa T. Czyżewskiego oraz Żygające posągi czy klasyk już - But w butonierce, oba B. Jasieńskiego.
- Andrzej K. Waśkiewicz - Bezimienna nadzieja; wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1980 (ISBN 83-08-00633-7, nakł. 2000+180 egz.)
tomik poezji
Dziwne wiersze pełne tęsknoty, śmierci... Dla mnie mało strawne, zwłaszcza formalnie. (podziękowania dla Ghassana).
- Roland Topor - Cztery róże dla Lucienne; wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków - Wrocław 1985 (ISBN 83-08-01269-8, nakł. 30000+283 egz.)
tomik opowiadań i nowel
Ponoć klasyk i mistrz czarnego humoru i absurdu. Uwielbiam obydwa, ale to mnie nie porwało. Makabreski jakich wiele, bez emocji.
sierpień 2008
Podsumowanie miesiąca: w sierpniu przeczytałem siedem pozycji (o cztery mniej niż w lipcu), w tym powieść, dwa zbiory opowiadań, nowelę, dwa tomiki poezji oraz jeden wywiad - rzekę. Najlepszą książką sierpnia i tytułem perełki miesiąca określam Wyjście z cienia Janusza A. Zajdla, recenzja oczywiście poniżej, z wyraźnym wyróżnieniem tomu Samotność długodystansowca. Opowiadania Alana Sillitoe.
- Alan Sillitoe - Samotność długodystansowca. Opowiadania.; wyd. Książka i Wiedza (seria "Koliber", t. 69), Warszawa 1982 (bez ISBN, nakł. 149650+350 egz.)
tomik opowiadań
Dwa dobre opowiadania (tytułowa "Samotność..." oraz "Córka szmaciarza") przedstawiające niejednoznaczność moralną świata widzianego okiem nastolatków z niższych warstw społecznych. Silny atak fałszu. Dobre, mocne i łatwo się czyta. (podziękowania dla Sieronia).
- Michaił Szołochow - Los człowieka; wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1987 (ISBN 83-05-11238-1, nakł. 149650+350 egz.)
nowela
Wikipedia twierdzi, że rosyjski noblista dopuścił się plagiatu. Biblionetka zarzuca nieinnowacyjność, nacechowanie propagandowe. A mnie wzrusza szczerość opisu wojennych losów w formie odartej z heroizmu tak charakterystycznego dla polskiej literatury wojennej i pozbawionego brutalnego realizmu rodzimej literatury okresu tużpowojnia. 60 stronniczek pochłonąłem naraz w autobusie - i chyba niebawem sięgnę po pierwowzory tegoż plagiatowego utworku. (podziękowania dla Sieronia).
- Janusz A. Zajdel - Wyjście z cienia; wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1990 (ISBN 83-08-0272-0, nakł. 29650+350 egz.)
powieść science-fiction
Przekrój ludzkich postaw w obliczu skrajnej podległości rasy ludzkiej. Świetny pokaz obłudy działania propagandy i organizacji podziemnej walki z wrogiem akceptowanym przez ogół. Ale to nie tylko powieść o istotach z innej planety i ludzkich postawach wobec nich, ale także o wchodzeniu w dorosłość, odkrywaniu zakłamania życia publicznego, świadomości obywatelskiej... (podziękowania dla Ghassana).
- Adam Pluszka - Łapu-capu; [w:] "Twórczość" nr 2/2001, wyd. Biblioteka Narodowa, Warszawa 2001 (ISSN 0041-4727)
zbiór opowiadań
Dobra kreacja głównej bohaterki cyklu poprzez ukazanie praktyk seksualnych w parodystycznej, pozbawionej rubaszności czy wulgarności formie. O wchodzeniu w świat seksu i erotyki rzecz napisana tak, że rozpleść zawiłe relacje pomiędzy bohaterami łatwo nie jest - ale warto, przyjemności czytelniczej sporo. Zdaje się że "Łapu capu" wydane w formie książkowej dwa lata później jest materiałem po sporej obróbce, sądząc po tej recenzji - ale wersja z "Twórczości" jest niczego sobie.
- Mazllum Saneja - Purpurowa podróż; wyd. ORFEU, Warszawa 1992 (ISBN 83-900757-0-9)
tomik poezji
Zbiór wierszy albańskiego poety w jego własnym tłumaczeniu. Wierszy silnie związanych z historią Albanii i pogrążeniem się jej i jej kosowskiej prowincji w wojnie skazującej podmiot liryczny na wygnanie i tułaczkę, "purpurową podróż", źródło samotności i niełatwej kondycji człowieka pozbawionego ojczyzny, azylu ciepłego rodzinnego domostwa, bliskich. Refleksyjne i dobre językowo. (podziękowania dla Ghassana).
- Jerzy Utkin - Identyfikacja; wyd. Klub Literacki Nadnoteckiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego, Piła 1985 (bez ISBN, nakł. 600 egz.)
tomik poezji
Pierwszy zbiór autora, co czuć. Niemniej to wiersze bardzo gorzkie, przesiąknięte śmiercią i bezradnością, beznadzieją niemocy wobec zła płynącego z natury człowieka. Ascetyczne w formie, acz prosty nie oznacza prostacki. Warte na chwilę zatrzymania się. (podziękowania dla Ghassana).
- Jacek Żakowski, Leszek Cichy, Krzysztof Wielicki - Rozmowy o Evereście; wyd. Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1987 (ISBN 83-203-2108-5, nakł. 59700+300 egz.)
wywiad - rzeka
Rozmowa prowadzona przez dziś popularnego publicystę ze zdobywcami dachu Świata i jednocześnie pionierami zimowego zdobywania Everestu. Książka nie traktuje jednak o górze jako takiej, raczej o człowieku i jego potrzebie wchodzenia wyżej i wyżej oraz o zachowaniu w najtrudniejszych momentach. Wciąga.
lipiec 2008
Podsumowanie miesiąca: w lipcu przeczytałem jedenaście pozycji (o dwie więcej niż w czerwcu), w tym dwie powieści, dwa zbiory opowiadań, dwa tomiki poezji, jeden zbiór esejów, jeden zbiór wywiadów oraz trzy książki popularnonaukowe (w tym jedno wydawnictwo albumowe). Najlepszą książką lipca i tytułem perełki miesiąca określam Ósmy dzień tygodnia Marka Hłaski, recenzja oczywiście poniżej, z wyraźnym wyróżnieniem drugiej powieści Hłaski - Cmentarze i zbioru wywiadów Katarzyny Bielas.
- Katarzyna Bielas - Niesformatowani; wyd. Znak, Kraków 2007
zbiór wywiadów
Zbiór wywiadów z ludźmi szeroko pojętej kultury i sztuki, które na przestrzeni lat publikowała "Gazeta Wyborcza". Bardzo dobry układ - niezależny od chronologii, a zbieżny raczej z problemowym zakresem i będący chyba próbą zderzania ze sobą osób czy osobowości, jest niesamowitym atutem publikacji, choć - jak sądzę - stali czytelnicy "Dużego Formatu" nie zechcą przeczytać wszystkich rozmów powtórnie. A szkoda - bo spotkania, choć na kartkach niemal czterystustronnicowej fioletowej książki, ludzi tak różnych jak (kolejno!) Janion, Szczuka, Koterski... (razem 20 przepytanych) - robią wrażenie. W pełni polecam i dziękuję redakcji radio TOK FM za egzemplarz.
- Ray Bradbury - Kroniki marsjańskie; wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 1997
zbiór opowiadań fantastycznych
Pozycja, którą Ghassan próbował mnie zachęcić do szeroko rozumianej literatury fantastycznej. Trafił. Skądinąd niezłe językowo opowiadania pełne są poetyckich refleksji na temat miejsca nauki i postępu w rozwoju ludzkości, granic, jakie powinniśmy postawić postępowi i wyniszczaniu innych gatunków czy całych środowisk w imię celów homo sapiens. Poza tym, całkiem porządna dawka refleksji psychologicznych i afirmacja różnorodności. Smaczne. (podziękowania dla Ghassana).
- Marek Hłasko - Ósmy dzień tygodnia; [w:] M.H. - Utwory wybrane t. 2, wyd. Czytelnik, Warszawa 1986
powieść
Mocna rzecz o upadku świata, miłości w kręgu zapijaczonego niespełnienia oraz domowej beznadziei udającej sielankę oraz aspektów fizycznych jako antidotum na owe brudy życia. Psychodelia. Ale trafna i prześwietna językowo.
- Marek Hłasko - Cmentarze; [w:] M.H. - Utwory wybrane t. 2, wyd. Czytelnik, Warszawa 1986
powieść
Nie tak mocne jak "Ósmy dzień...", co nie oznacza wcale gorsze. Dużo czytelniejsza krytyka systemu zniewolenia ludzi połączona z dobitnym obrazem upadku moralnego kręgów władzy. Kwintesencja beznadziei. Bez dwóch zdań warto.
- Olgierd Budrewicz - Druga strona Księżyca. Przygody na wyspach Pacyfiku, wyd. G+J RBA (seria "National Geographic. Na krańce świata"), b. m. 2004
zbiór esejów podróżniczych
Opis miejsc, o których istnieniu raczej nie pamiętamy. Maleńkie wyspy, na których życie toczy się zgoła nieprawdopodobnie - szkoda tylko, że dość topornie opisane. Mnie przeczytanie kilkunastu esejów zajęło dobre pięć miesięcy - co jakiś czas przypominałem sobie o leżącym na półce Budrewiczu i dopiero udało mi się skończyć - a na ogół literaturę podróżniczą chłonę. Warto, ale raczej jako źródło informacji o świecie.
- Zbigniew Kotecki (fot.), Krzysztof Stefański (tekst) - Łódź. Szkice do portretu miasta, wyd. Studio Filmowe Itaka, Łódź 2007
wydawnictwo albumowe
Elegancka wizytówka mojego miasta. Wizytówka, którą sam chętnie wręczyłbym przybyszowi - którą aprobuję zarówno w sferze zdjęć, jak i tekstu - a także, co szalenie ważne przy wydawnictwach tego typu, wydania.
- Friedrich Weissensteiner - Najsłynniejsze samobójstwa świata; wyd. Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2002
książka popularnonaukowa
Próba rozpatrywania samobójstwa w kategoriach historycznych - splotu okoliczności politycznych czy społecznych z biografią jednostki. Zamysł ciekawy. Tu plusy się kończą - książka napisana w sposób co najmniej średni z językowego punktu widzenia, nie wiem czy to wina autora czy tłumacza (Andrzej Goryński) - trudno stwierdzić. Dobór postaci też nie jest porywający - fakt, samobójstwa Hitlera, Rommela czy von Kleista rzeczywiście były słynne, ale oczekiwałem bardziej zaskakującego doboru bohaterów - i bardziej zaskakujących sposobów na skończenie ze swym żywotem niż kulka z pistoletu czy fiolka z trucizną - zwłaszcza po sensacyjno-tabloidowo brzmiącym napisie "Najsłynniejsze afery świata" umieszczonym na okładce. Poza tym trudno nie odnieść wrażenia że jest to spis samobójstw najsłynniejszych Niemców z niewielkimi dodatkami, a nie - pozycja dotycząca, jak przekonuje tytuł, całego świata. Co najmniej bez emocji. (podziękowania dla Ghassana).
- Krzysztof Varga - Pijany anioł na skrzyżowaniu ulic; wyd. Staromiejski Dom Kultury, Warszawa 1992
tomik opowiadań
Kategorycznie epickie stwierdzenie "Nie pisze wierszy." w notce biograficznej z tyłu książki nie przeszkadza nadać Vargowej epice poetyckiego klimatu - opowiadaniom bliżej do prozy poetyckiej niż do fabularnych epizodów. Polecam, smakowite. (podziękowania dla Ghassana).
- Małgorzata Fabianowska, Małgorzata Nesteruk, rys. Jędrzej Łaniecki - Strrraszna historia: Ci sprytni Słowianie; wyd. Egmont 2000
Książka popularnonaukowa dla młodzieży
Garść informacji w formie, której nigdy nie nazwałbym podręcznikiem. Niby dla osób młodszych ode mnie o około połowę - ale wchłonąłem na raz, nie wiem ile wyniosłem, ale na pewno garść ciekawostek o - było nie było - przodkach. (podziękowania dla Ghassana).
- Tadeusz Michalski - W uchu dzisiejszości; wyd. Towarzystwo Przyjaciół Przedborza oddział w Łodzi/Społeczne Muzeum Ludowe w Przedborzu, Piotrków Trybunalski - Łódź 1988
tomik poezji
Proste konstrukcyjnie i tematycznie fraszki prezentujące ułomności społeczeństwa schyłkowego PRL-u przede wszystkim. (podziękowania dla Ghassana).
- Zbigniew Herbert - Napis; wyd. Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1997
tomik poezji
Wiersze Herberta oddziałują w pełni dopiero w ramach całych tomików. Ten zawiera zestaw zaskakujący pełnią korespondencji z poezją klasyczną z zachowaniem nowoczesności, świeżości i polotu, skłaniający do myślenia o Sprawach Najważniejszych - o śmierci, cierpieniu, Bogu, religii, spuściźnie po kulturze antycznej. Wojnie. Polsce. Co do formy - urzekają mnie króciutkie fragmenty prozy poetyckiej. Ładne, typowo Herbertowskie wydanie WD.
czerwiec 2008
Podsumowanie miesiąca: w czerwcu przeczytałem dziewięć pozycji, w tym dwie powieści, jedną nowelę, trzy reportaże, jeden dziennik, oraz dwa nieklasyfikowalne zbiory - dziwnych myśli, oraz dziecięcych opowiadanek i rysunków. Najlepszą książką czerwca okazałoby się Śniadanie u Tiffany'ego - jednak było to jedynie powtórne czytanie, zatem tytuł perełki miesiąca przypadnie Wielkiemu marszowi Stephena Kinga, recenzja oczywiście poniżej, z wyraźnym wyróżnieniem dla nowohuckopraskiego albumu współczesnych legend miejskich.
- Przemysław Skowron - Maxxxymy Skowrona. Wydanie pierwsze poprawione; wyd. Helion/Editio, Gliwice 2007
Trudno mi cokolwiek napisać o tej książce - bo jest absurdalnie inna od tego co książką zwać przywykłem. Pewnie nigdy bym do niej nie dotarł gdyby nie empikowe poszukiwania po okładkach - ta zwróciła moją uwagę zmarkowanymi recenzjami rumuńskich dzienników. W środku same absurdy, kilkanaście działów gromadzących schizoidalne myśli - maxxxymy to chyba nie do końca odpowiednie słowo, adekwatniejsze wydaje mi się np. bujdki ;) Każda z serii owych - ciekawych skądinąd - głupotek poprzedzona jest naszpikowanym absurdami wstępem. Aha, nie wolno pod żadnym pozorem omijać przypisów! Polecam by wkręcić się w pozytywną fazę, ale uwaga! - samotne schizy kończą się mrocznie! ;)
- Truman Capote - Śniadanie u Tiffany'ego; wyd. Mediasat Poland (Kolekcja "Gazety Wyborczej") Kraków.
To książka na wskroś ckliwa. Nie tak ckliwa jak dziś wieczorem ja - raczej nowojorska niż leśna i raczej wobec playgirl niż wobec swoich rozważań o idealnej stabilnej i cudnej miłości, ale. Siedemdziesiąt kilka stron i mniej niż godzina; doskonała na ckliwe wieczory, bez dwóch zdań. Czytanie drugie.
- Stephen King jako Richard Bachman - Wielki marsz; wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 1999
Dziwna książka. Aby opisać jej dziwność musiałbym przedstawić część akcji, którą lepiej jest odkryć samemu. Nie będę więc pisał o tym dlaczego książka wciąga - mimo że trudno wyobrazić sobie trzysta stron intrygującego tekstu o chodzeniu. Dodam tylko, że książka jest swoistym studium wędrówki. Polecam zwłaszcza długodystansowym piechurom. Odnajdą w niej elementy swojego łazęgostwa - tyle że wyniesione ad absurdum. Aha, na okładce napisali, że to alegoryczna wizja USA. Ja wiem tylko że dobrze się czyta. A, i jeszcze: recenzje książki znajdują się między innymi na łamach portali poświęconym horrorom. Dla mnie to raczej powieść psychologiczna - tak, studium umysłu stykającego się cały czas z brutalną śmiercią.
- (różni autorzy) - Warszawa-Praga. Kraków-Nowa Huta. Nowe legendy miejskie; wyd. Ha!Art, Kraków 2008
Niesamowita książka. Zawiera krótkie historyjki wymyślone przez dzieciaki mieszkające na mej ulubionej Pradze (swoją drogą, wiecie, że naprawdę na świecie są trzy Pragi - czeska, Praga-Północ i Praga-Południe?) i w Nowej Hucie (a wiecie jak powstała Huta? Ha!). To nie tylko krótkie bajeczki, ale całe studium lęków, pragnień, wartości. Studium codzienności i marzeń. Źródło refleksji dotyczących przyszłości dzielnic i próba spojrzenia na nie okiem ich małego mieszkańca. Warto wydać te siedemnaście zł, tym bardziej, że książka, jak na kompanię wydającą "wszystko co nieopłacalne" przystało, jest po prostu przeurocza estetycznie: pełna dziewczyńskich i chłopackich rysunków, młodziutkiego pisma i takichże myśli. Nie wiem czy wiecie co się dzieje w domu kiedy mama idzie do Kerfura, co?
- Bolesław Prus - Kamizelka; wyd. GreG, Warszawa 2006
Uzupełniam to, co musiałem pominąć w liceum. Dla wrażliwych, którzy odkryją w tej nowelce urok. Statystyczną większość znudzi; na szczęście do niej nie należę.
- Kinga Choszcz - Moja Afryka; wyd. Bernardinum (biblioteka "Poznaj świat"), Pelplin 2008
Książka Kingi to kolejna reportażowa perełka podróżnicza. Autorka nie serwuje nam poukładanej fabuły ani swą opowieścią donikąd nie zmierza. Daje po prostu szanse być zawsze obok niej, siedzieć na sąsiednim miejscu jej ulubionego autostopu podczas radosnej, choć zakończonej dla autorki tragicznie, wyprawy do Afryki.
- Wojciech Cejrowski - Rio Anaconda; wyd. Zysk i S-ka (biblioteka "Poznaj świat") 2006
Cejrowskiego poglądów żywo nie trawię. Ale nie sposób odmówić mu gawędziarskiego talentu. Drugi z podróżniczych reportaży autora, który miałem okazję czytać, jest bardzo płynny, napisany lekko i nie tak emocjonalnie jak możnaby się spodziewać po kontrowersyjnym dziennikarzu. I niewątpliwie sporo mówi o kulturach, na które w zasadzie machamy ręką narzucając im nazwę "dzicy".
- Ryszard Kapuściński - Heban; wyd. Agora SA (Kolekcja "Gazety Wyborczej") 2008
Kapuścińskiego chyba nie muszę polecać. Bardzo obiektywny, obserwacyjny i nienahalny reportaż z ziem, o których wciąż wiemy zbyt mało. Lektura nie do przecenienia, w sam raz na poranki w tramwaju.
- Weronika R. - cichodajka.pl; wyd. Videograf II, Katowice 2005
Książka wstrząsa. Swego czasu było o niej dość głośno; jest bowiem drukowaną wersją blogu prowadzonego przez podówczas siedemnastolatkę, która opisuje na jego łamach swój rozwiązły stosunek do seksu. Książka zawiera pikantne szczegóły życia erotycznego dziewczyny: pierwszy raz, opisy kolejnych spotkań z płacącymi kochankami, szczegóły dotyczące jej upodobań. Nie skończyłem książki. I nie z powodu tychże szczegółów; czytałem pikantniejsze w czasach gimnazjalnych - chodzi raczej o stosunek do siebie, swego ciała i swojej seksualności, którego nie jestem w stanie zaakceptować. Niezależnie od tego polecam wziąć książkę do ręki i poświęcić jej tę godzinkę póki nie zachce się koniecznie, koniecznie! odłożyć na półkę - skłania do refleksji na temat obyczajowości we współczesnym społeczeństwie, granicy tego, co dozwolone dla małoletnich osób, anonimowości w sieci i tak dalej. Ale tylko dla osób hm, twardych. I zdecydowanie nie dla niewyżytych gimnazjalistów.
|